15.11.2011, 13:52
Tak, to naprawdę piękna piosenka. Trochę na ten temat MK opowiada w rozmowie z akordeonistą Philem Cunninghamem (http://www.youtube.com/watch?v=eu3BW99Ku...re=related). Tłumaczenie tej piosenki nie jest łatwe, ale może się do tego przymierzę. Na razie chciałbym tylko zasugerować, że dyskusja na temat tego czy "kolacja" była poprzedniego dnia czy nie, wynika z samego przetłumaczenia słowa "supper" jako "kolacja", no bo przecież kolację je się wieczorem... Tymczasem w tekście jest tak:
"They had a last supper the day of the beaching", z czego wynika jasno, że było to w tym samym dniu. Jak sądzę, MK używa tu zwrotu "last supper" w biblijnym znaczeniu "ostatnia wieczerza" (czytaj ostatni posiłek), co jeszcze bardziej ma podkreślić zbliżający się nieuchronnie koniec. Czyni to zresztą bardzo subtelnie poprzedzając to nieokreślonym przedimkiem (a last supper) i pisząc to z małych liter. Biblijna ostatnia wieczerza to po angielsku "the Last Supper". Dla mnie to nawiązanie jest bardzo wyraźne i rozwiązuje dylemat kiedy to było...
"They had a last supper the day of the beaching", z czego wynika jasno, że było to w tym samym dniu. Jak sądzę, MK używa tu zwrotu "last supper" w biblijnym znaczeniu "ostatnia wieczerza" (czytaj ostatni posiłek), co jeszcze bardziej ma podkreślić zbliżający się nieuchronnie koniec. Czyni to zresztą bardzo subtelnie poprzedzając to nieokreślonym przedimkiem (a last supper) i pisząc to z małych liter. Biblijna ostatnia wieczerza to po angielsku "the Last Supper". Dla mnie to nawiązanie jest bardzo wyraźne i rozwiązuje dylemat kiedy to było...

