07.11.2011, 16:30
Chwile mnie nie bylo a tu tyle sie wydarzylo w tym watku 
Raingod, ciekawa wypowiedz. Mysle ze wystep artysty na zywo rzeczywiscie moze zmienic do niego podejscie. I tak zazdroszcze Ci koncertu Dzemu z Riedlem, choc kto wie jakie mialbym odczucia. Nie przezylem osobiscie wiec dla mnie Riedel pozostaje smutna ikona. Dylan podobnie chyba. Nawet dla Knopflera Dylan pozostaje guru, bo czy w przeciwnym przypadku Mark zgodzilby sie na otwieranie jego koncertow? A nawet na granie z nim kilku numerow wspolnie, pomimo tego ze Dylan szczeka i warczy dzisiaj zamiast spiewac co musi slyszec kazdy kto ma uszy.
Troche jednak sie pogubilem w tej dyskucji bo chyba obie strony zgodnie twierdza, ze BD swoje zaslugi dla muzyki ma i nikt mu ich nie odbierze? A ze na koncertach Dylan brzmi dzisiaj fatalnie to juz inna sprawa. Chociaz brzmialby nie wiem jak zle, to nikt mu korony z glowy nie zdejmie bo sila legendy bedzie zawsze wielka. Poza tym, poczytajcie forum Dylana i zobaczcie co tam pisza o jego koncertach. Sa na swiecie ludzie ktorych Dylan kreci nawet szczekajac
I z cala pewnoscia MK nie byl mu potrzebny by zapelnic sale koncertowe. Byc moze sam zapelnil by mniejsze, ale na pewno nie mialby z tym problemu.

Raingod, ciekawa wypowiedz. Mysle ze wystep artysty na zywo rzeczywiscie moze zmienic do niego podejscie. I tak zazdroszcze Ci koncertu Dzemu z Riedlem, choc kto wie jakie mialbym odczucia. Nie przezylem osobiscie wiec dla mnie Riedel pozostaje smutna ikona. Dylan podobnie chyba. Nawet dla Knopflera Dylan pozostaje guru, bo czy w przeciwnym przypadku Mark zgodzilby sie na otwieranie jego koncertow? A nawet na granie z nim kilku numerow wspolnie, pomimo tego ze Dylan szczeka i warczy dzisiaj zamiast spiewac co musi slyszec kazdy kto ma uszy.
Troche jednak sie pogubilem w tej dyskucji bo chyba obie strony zgodnie twierdza, ze BD swoje zaslugi dla muzyki ma i nikt mu ich nie odbierze? A ze na koncertach Dylan brzmi dzisiaj fatalnie to juz inna sprawa. Chociaz brzmialby nie wiem jak zle, to nikt mu korony z glowy nie zdejmie bo sila legendy bedzie zawsze wielka. Poza tym, poczytajcie forum Dylana i zobaczcie co tam pisza o jego koncertach. Sa na swiecie ludzie ktorych Dylan kreci nawet szczekajac
I z cala pewnoscia MK nie byl mu potrzebny by zapelnic sale koncertowe. Byc moze sam zapelnil by mniejsze, ale na pewno nie mialby z tym problemu. retro napisał(a):ja tylko nie rozumiem dlaczego na forum knopfler.pl ma się do mnie pretensje ze hołubię Knopflera....Ja tez dlugo tak myslalem. Poczytaj sobie retro stare watki, najlepiej te po wydaniu albumu Kill To Get Crimson.
czy to nie dziwne...?
BET napisał(a):Chyba ze juz naprawde chodzi w tym forum tylko o to, zeby wspolnie przezywac nirwane przy muzyce MK. Tez fajnie. Tylko, przynajmniej u mnie, pozostanie niedosyt. :/Mam nadzieje, ze nie! Wlasnie roznice w pogladach czynia dyskusje ciekawa. Wydaje mi sie ze problem polega jednak na tym ze o wiele latwiej jest wychwalac i sie zachwycac niz kulturalnie krytykowac bez rzucania obrazliwych epitetow. Dobra krytyka to sztuka.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

