07.11.2011, 14:57
ja naprawdę mogłabym bet z tobą dyskutować dlugo i namiętnie, bo to lubię
i wybacz ale kulturę wypowiedzi mamy chyba podobną, bez przesady
ale co ja poradze że nie potrafisz się pogodzić z faktem niemożności zgięcia komuś karku, i zmuszenia do podzielenie tzw. powszechnych opinii
powszechnych tylko dlatego że uczyłes się o nich na studiach
ja np się uczyłam dlaczego J.P Sartre dostał Nobla, i dlaczego go dumnie odrzucił
ale w zyciu by mi nie przyszło zmuszać kogokolwiek do uznania wielkości tego pana
można się nad nim rozpływać
albo wzruszać ramionami
ja patrząc na Dylana wzruszam ramionami i nie rozumiem jego fenomenu, sorry
jestem też bliska temu co napisał wczoraj aadam: kwestia jego geniuszu jest tylko wynikiem bardzo złożonych okoliczności
gdyby zaczął tworzyć trochę poźniej, byćmoże nie uznano by go za żadnego geniusza, bo nie trafiłby w target
i tyle.
i wybacz ale kulturę wypowiedzi mamy chyba podobną, bez przesady

ale co ja poradze że nie potrafisz się pogodzić z faktem niemożności zgięcia komuś karku, i zmuszenia do podzielenie tzw. powszechnych opinii
powszechnych tylko dlatego że uczyłes się o nich na studiach
ja np się uczyłam dlaczego J.P Sartre dostał Nobla, i dlaczego go dumnie odrzucił
ale w zyciu by mi nie przyszło zmuszać kogokolwiek do uznania wielkości tego pana
można się nad nim rozpływać
albo wzruszać ramionami
ja patrząc na Dylana wzruszam ramionami i nie rozumiem jego fenomenu, sorry
jestem też bliska temu co napisał wczoraj aadam: kwestia jego geniuszu jest tylko wynikiem bardzo złożonych okoliczności
gdyby zaczął tworzyć trochę poźniej, byćmoże nie uznano by go za żadnego geniusza, bo nie trafiłby w target
i tyle.

