07.11.2011, 00:33
Po pierwsze - pisałem o koncercie we Wrocławiu. Naucz się czytać ze zrozumieniem, to przydatne podczas tego typu dyskusji.
Po drugie - próbowałem dyskutować z Tobą obiektywnie. Pisałem o nagrodach: Oscarze, Grammy, Pulitzerze nominacjach do Nobla.
BET - anglista! - próbował Tobie wytłumaczyć, dlaczego Dylan dla kultury znaczy dużo więcej niż Knopfler.
Podawałem Tobie statystyki Google.
Ty wszystkie obiektywne argumenty bagatelizujesz, mówiąc, że "obiektywnie to wygląda tak, numitor, że muzycznie Bob Dylan nie jest w niczym, absolutnie w niczym lepszy od MK
przesłuchałam kilka kawałków, i wiem to na sto procent".
Swoją drogą - "obiektywnie" i "wiem to" zupełnie się nie łączy
Zupełnie nie da się z Tobą dyskutować i nie mam zamiaru już tego robić; nie lubię fanatyków ani klubów piłkarskich, ani muzyków.
Mam tylko nadzieję, że jest tutaj ktokolwiek, kto zobaczy, że to BET i ja próbowaliśmy dyskutować a w zamian otrzymaliśmy informację, że Dylan jest "bucem" oraz "Oscary, Pulitzery, szmery bajery...."
.
Po drugie - próbowałem dyskutować z Tobą obiektywnie. Pisałem o nagrodach: Oscarze, Grammy, Pulitzerze nominacjach do Nobla.
BET - anglista! - próbował Tobie wytłumaczyć, dlaczego Dylan dla kultury znaczy dużo więcej niż Knopfler.
Podawałem Tobie statystyki Google.
Ty wszystkie obiektywne argumenty bagatelizujesz, mówiąc, że "obiektywnie to wygląda tak, numitor, że muzycznie Bob Dylan nie jest w niczym, absolutnie w niczym lepszy od MK
przesłuchałam kilka kawałków, i wiem to na sto procent".
Swoją drogą - "obiektywnie" i "wiem to" zupełnie się nie łączy

Zupełnie nie da się z Tobą dyskutować i nie mam zamiaru już tego robić; nie lubię fanatyków ani klubów piłkarskich, ani muzyków.
Mam tylko nadzieję, że jest tutaj ktokolwiek, kto zobaczy, że to BET i ja próbowaliśmy dyskutować a w zamian otrzymaliśmy informację, że Dylan jest "bucem" oraz "Oscary, Pulitzery, szmery bajery...."
.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

