19.10.2011, 15:38
Może i ja w końcu zabiorę głos.
Tak mniej więcej do KTGC liczyłem na mocniejsze, bardziej zawiłe granie Marka, jak za czasów koncertowych DS w latach 85-92. Prawie sie na niego obraziłem za te płyte! (Oczywiscie zartuje).
Moje podejście zmienilo sie po koncertach promujacych KTGC. Zauroczyła mnie ta folkowa estetyka.
W przypadku GL, nie odbiegajacej tak bardzo od KTGC stylistycznie, wiedzialem czego sie spodziewac, wiec moje przygotowanie psychiczne bylo dobre. I nie rozczarowalem sie, ba dostalem wiecej niz oczekiwalem
O ile koncert we Wroclawiu oceniam najnizej ze wszystkich, na jakich bylem (glownie akustyka), to całość zamieszania z GL była jak najbardziej ok. After party we Wroclawiu, ostatni zlot, nasze czerwone koszulki. I jeszcze jedno - dostalem Get Lucky w momencie mojego zycia, kiedy stanalem na bardzo powaznym rozdrozu zawodowym i prywatnym. A ta plyta dokladnie natchnela mnie fantastycznym optymizmem.
Dalej sni mi sie koncert DS. Ale wiem ze to nie wroci. Nie wszystkie utwory Marka Knopflera do mnie przemawiaja, ale nie mam juz za zle ze takie nagrywa - ot, prawo wieku. Prawo wyciszenia sie i spokoju. Nowe utwory do mnie na razie nie trafiaja, ale wszystko moze sie zmienic po wersjach studyjnych i - co najwazniejssze - po wyprawie do Berlina
A do Martineza - ja mysle ze zyjesz tak dynamicznie i intensywnie, ze muzyka solowego Knopflera do Ciebie nie trafia, ale za jakis czas moze sie to zmienic.
Ja jakis czas temu nie bardzo lubilem Golden Heart, a wczoraj z radoscia gotowalem kolacje sluchajac tej plyty i pomrukujac pod nosem refreny
Tak mniej więcej do KTGC liczyłem na mocniejsze, bardziej zawiłe granie Marka, jak za czasów koncertowych DS w latach 85-92. Prawie sie na niego obraziłem za te płyte! (Oczywiscie zartuje).
Moje podejście zmienilo sie po koncertach promujacych KTGC. Zauroczyła mnie ta folkowa estetyka.
W przypadku GL, nie odbiegajacej tak bardzo od KTGC stylistycznie, wiedzialem czego sie spodziewac, wiec moje przygotowanie psychiczne bylo dobre. I nie rozczarowalem sie, ba dostalem wiecej niz oczekiwalem
O ile koncert we Wroclawiu oceniam najnizej ze wszystkich, na jakich bylem (glownie akustyka), to całość zamieszania z GL była jak najbardziej ok. After party we Wroclawiu, ostatni zlot, nasze czerwone koszulki. I jeszcze jedno - dostalem Get Lucky w momencie mojego zycia, kiedy stanalem na bardzo powaznym rozdrozu zawodowym i prywatnym. A ta plyta dokladnie natchnela mnie fantastycznym optymizmem.Dalej sni mi sie koncert DS. Ale wiem ze to nie wroci. Nie wszystkie utwory Marka Knopflera do mnie przemawiaja, ale nie mam juz za zle ze takie nagrywa - ot, prawo wieku. Prawo wyciszenia sie i spokoju. Nowe utwory do mnie na razie nie trafiaja, ale wszystko moze sie zmienic po wersjach studyjnych i - co najwazniejssze - po wyprawie do Berlina

A do Martineza - ja mysle ze zyjesz tak dynamicznie i intensywnie, ze muzyka solowego Knopflera do Ciebie nie trafia, ale za jakis czas moze sie to zmienic.
Ja jakis czas temu nie bardzo lubilem Golden Heart, a wczoraj z radoscia gotowalem kolacje sluchajac tej plyty i pomrukujac pod nosem refreny
and it's your face I'm looking for on every street...

