09.10.2011, 20:53
Na podstawie tego zdjęcia nie da się powiedzieć. Nie znam też sprzedawcy, więc trudno cokolwiek powiedzieć. Jedynie powiem, że cena wskazuje, że jest to oryginał.
Może jedynie ogólnie powiem o płytach tego typu. Piraty SHM-CD poznaje sie po dwóch rzeczach. Bardzo trudno jest podrobić znaczek SHM-CD na samej blaszce płyty. Jeżeli ma się oryginał jakiejkolwiek płyty SHM-CD to bardzo łatwo porównując ją z zakupioną płytą stwierdzić, czy to jest oryginał czy pirat - w piratach ten znaczek jest często rozmazany i nierówno nabity. Drugim sposobem do sprawdzenia jest numer płyty. Każda płyta ma pojedynczy numer odbijany na zasadzie stempla. W przypadku pirata, po pierwsze wszystkie płyty mają ten sam numer (ale to ciężko sprawdzić, bo trzeba by kupić dwie, albo zadać pytanie innym ludziom którzy kupili taką płytę) po drugie numer jest nadrukowany a nie powstaje na zasadzie stempla (można to sprawdzić, śliniąc palec i próbując rozmazać nr płyty - jeśli się rozmazuje to znaczy, że jest stemplem, jeśli nie to znaczy, że to nadruk, a więc pirat). Najważniejszym jednym testem jest odsłuch: jeśli muzyka wciska w fotel - to mamy do czynienia z oryginałem
Może jedynie ogólnie powiem o płytach tego typu. Piraty SHM-CD poznaje sie po dwóch rzeczach. Bardzo trudno jest podrobić znaczek SHM-CD na samej blaszce płyty. Jeżeli ma się oryginał jakiejkolwiek płyty SHM-CD to bardzo łatwo porównując ją z zakupioną płytą stwierdzić, czy to jest oryginał czy pirat - w piratach ten znaczek jest często rozmazany i nierówno nabity. Drugim sposobem do sprawdzenia jest numer płyty. Każda płyta ma pojedynczy numer odbijany na zasadzie stempla. W przypadku pirata, po pierwsze wszystkie płyty mają ten sam numer (ale to ciężko sprawdzić, bo trzeba by kupić dwie, albo zadać pytanie innym ludziom którzy kupili taką płytę) po drugie numer jest nadrukowany a nie powstaje na zasadzie stempla (można to sprawdzić, śliniąc palec i próbując rozmazać nr płyty - jeśli się rozmazuje to znaczy, że jest stemplem, jeśli nie to znaczy, że to nadruk, a więc pirat). Najważniejszym jednym testem jest odsłuch: jeśli muzyka wciska w fotel - to mamy do czynienia z oryginałem

