23.08.2005, 00:53
Od wielu lat obchodze moje urodziny z muzyką MK.
Ofiarą pada zawsze zawsze jeden utwor ,który puszczam tyle razy ile mam lat. W tym roku popadło na 'Where do you Think you're'.Rano żona z córkami do teściowej, telefoniki wyłączone, no i ogień.Tym razem aż 43 razy.
Ucieczka od wszystkiego.Zeszło mi do południa.
Po 12-stej włączyłem telefony.Zaczeły dzwonić trzy naraz.Myślę sobie,- to znaczy że firma funkcjonuję i świat się beze mnie nie zawalił.-
I tu w słuchawce szwagier:
-czego ty kurcze telefony wyłączasz?
-odp. nie było mnie
-coś Ty narobił, wszystko się wali.Na Twoim miejscu zalożył bym sobie kondona
na głowę
-odp. a po co?
- żeby podkreślić swoją hu..wą sytuację.
OT, I ROMANTYZM PORANKA PRYSŁ.
Miałem ochotę na 44 raz, ale to za rok.
Ludzie dzięki za życzenia jestem wzruszony.
Ofiarą pada zawsze zawsze jeden utwor ,który puszczam tyle razy ile mam lat. W tym roku popadło na 'Where do you Think you're'.Rano żona z córkami do teściowej, telefoniki wyłączone, no i ogień.Tym razem aż 43 razy.
Ucieczka od wszystkiego.Zeszło mi do południa.
Po 12-stej włączyłem telefony.Zaczeły dzwonić trzy naraz.Myślę sobie,- to znaczy że firma funkcjonuję i świat się beze mnie nie zawalił.-
I tu w słuchawce szwagier:
-czego ty kurcze telefony wyłączasz?
-odp. nie było mnie
-coś Ty narobił, wszystko się wali.Na Twoim miejscu zalożył bym sobie kondona
na głowę
-odp. a po co?
- żeby podkreślić swoją hu..wą sytuację.
OT, I ROMANTYZM PORANKA PRYSŁ.
Miałem ochotę na 44 raz, ale to za rok.
Ludzie dzięki za życzenia jestem wzruszony.
We are the sultans of swing...

