08.10.2011, 17:11
Płyty zdobywam, że tak powiem własnymi kanałami. Nie ma jakiegoś jednego miejsca gdzie można te płyty kupić. Najlepiej jeśli jakąś płytę zamawia się jeszcze z paroma osobami, ponieważ Japończycy zawsze przesyłkę ubezpieczają, jeśli doliczyć do tego koszty przesyłki i cło (czasami nasz Urząd Celny otwiera koperty i cli) to same koszty przesłania płyty wynoszą 100 zł. Jeśli jednak kupuje się płyty w Japonii to jest 100% pewności, że nie są to piraty. Sporo też rzeczy kupuję na różnych aukcjach, jednak tu trzeba uważać na super okazje - bo najczęściej są to piraty (czasami świetnie porobione, ale piraci podrabiają wszystko świetnie, oprócz dźwięku).
W kwestii Genesis, to ja mam remastery z ostatnich boxów i są świetne. Jednak od innych audiofili wiem, że japońskie remastery są lepsze. Ze względów jednak finansowych nie zdecydowałem się na ich zakup. Poluję jedynie na ostatnią płytę Genesis w japońskiej wersji, ale jeszcze jej nie mam. Jak tylko zdobędę to podzielę się wrażeniami i porównam ją z wersją europejską.
Jeśli chodzi o King Crimson zgadzam się z Tobą w 100%. Powiem więcej ja mam na złocie japońskie wydanie z okazji 30-tej rocznicy i mam japońskie "zwykłe" wydanie tej z okazji 40-lecia i wydaje mi się, że ta nowsza brzmi słabiej (ale pewnie chodzi tu o sam nośnik). Chyba przy okazji 30-lecia wyciągnięto z tej płyty wszystko co się dało i teraz już muszą kombinować z jakimiś nowymi remiksami, czy czymś takim aby zainteresować słuchaczy. Niestety ale takie działanie wygląda już na czystą komercję.
W kwestii Genesis, to ja mam remastery z ostatnich boxów i są świetne. Jednak od innych audiofili wiem, że japońskie remastery są lepsze. Ze względów jednak finansowych nie zdecydowałem się na ich zakup. Poluję jedynie na ostatnią płytę Genesis w japońskiej wersji, ale jeszcze jej nie mam. Jak tylko zdobędę to podzielę się wrażeniami i porównam ją z wersją europejską.
Jeśli chodzi o King Crimson zgadzam się z Tobą w 100%. Powiem więcej ja mam na złocie japońskie wydanie z okazji 30-tej rocznicy i mam japońskie "zwykłe" wydanie tej z okazji 40-lecia i wydaje mi się, że ta nowsza brzmi słabiej (ale pewnie chodzi tu o sam nośnik). Chyba przy okazji 30-lecia wyciągnięto z tej płyty wszystko co się dało i teraz już muszą kombinować z jakimiś nowymi remiksami, czy czymś takim aby zainteresować słuchaczy. Niestety ale takie działanie wygląda już na czystą komercję.

