06.10.2011, 12:03
Jeśli wolno mi zająć stanowisko, to byłbym za pozostawieniem tego tak jak jest. Stało się.... i podchodzę do tego z trochę innej strony, a mianowicie z szacunku za wkład i zaangażownie jakie bezinteresownie wykonuje tutaj Rainngod. Jakby nie patrzeć, trzeba w to wszystko włożyć odrobinę pomysłu(projekt) i zaangażowania czasowego w realizacji tych koszulek(zebrać zamowienia, rozmiar ect). Sama sprawa z producentem jest też wysoce niewdzięczna, i zasadniczo nie chciałbym znależć się po obu stronach tej sprawy.
Wszyscy i tak będą patrzeć na nasze koszulki z dozą wielkiej zazdrości i nie zostaje nam nic innego jak tylko modlić się , ażeby Niemcom nie przyszło do głowy wymiana koszulek tak jak to robią piłkarze. A brakujące "N" potraktujmy jako "nicht" tudzież "nein" co w obydwu przypadkach oznacza zaprzeczenie na nie......wyrażanie zgody na wymianę koszulek z Niemcami i z naszym producentem.
Oj......pokombinowałem trochę
Wszyscy i tak będą patrzeć na nasze koszulki z dozą wielkiej zazdrości i nie zostaje nam nic innego jak tylko modlić się , ażeby Niemcom nie przyszło do głowy wymiana koszulek tak jak to robią piłkarze. A brakujące "N" potraktujmy jako "nicht" tudzież "nein" co w obydwu przypadkach oznacza zaprzeczenie na nie......wyrażanie zgody na wymianę koszulek z Niemcami i z naszym producentem.
Oj......pokombinowałem trochę
We are the sultans of swing...

