03.10.2011, 16:57
Nie, nie spokojnie, tu nikt niczego nie wprowadza od siebie. Celem takiej obróbki jest to, aby brzmienie było maksymalnie zbliżone do tego jakie było w studio. Wiadomo, że z czasem, a także w wyniku przegrywania muzyki pojawiają się różne "zanieczyszczenia". I ten proces ma za zadanie do minimum ograniczyć te zakłócenia. Tak na marginesie powiem, że złote te płyty są numerowane i jeśli numeracja jest zgodna z kolejnością tłoczenia, to płyty o mniejszym numerze mają większą cenę od tych o numerze większym, bo powstawały z materiału o mniejszej ilości wad. Wydaje się więc, że to bardzo mało: oczyścić płytę z "zabrudzeń". Jednak, jak próbowałem udowodnić, efekt w jakości dźwięku jest bardzo duży.
Dwa słowa powiem o nowej technologii SHM-CD, aby pokazać czasami jak mało może zmienić dużo. Ta technologia w głównej mierze polega na zastosowaniu bardziej przezroczystego plastiku, którym zabezpieczone są płyty, no i odpowiedniego masteringu w związku z tym. Efekt jest piorunujący.
I na koniec odpowiedź na pytanie: jakie płyty są wybierane na złote. Jak wynika z wywiadów z osobami które zajmują się obróbką tych płyt, to tylko niewielka ilość płyt nadaje się do takiej obróbki. Sam materiał musiał być zarejestrowany w sposób zapewniający dbałość o dobry dźwięk i tylko w takich przypadkach daje się "wyciągnąć" ten dźwięk. Jeśli chodzi o zgodę artystów, to oni sami zabiegają o to aby ich płyty były wydane w takich wersjach, gdyż jest to nobilitacja i podkreślenie, że ich płyty brzmią dobrze. Świadczy o tym choćby fakt, że do swoich rąk dostają taśmy matki - zapewniam wszystkich, że nasze "normalne" płyty są tłoczone zawsze z kopii.
Dwa słowa powiem o nowej technologii SHM-CD, aby pokazać czasami jak mało może zmienić dużo. Ta technologia w głównej mierze polega na zastosowaniu bardziej przezroczystego plastiku, którym zabezpieczone są płyty, no i odpowiedniego masteringu w związku z tym. Efekt jest piorunujący.
I na koniec odpowiedź na pytanie: jakie płyty są wybierane na złote. Jak wynika z wywiadów z osobami które zajmują się obróbką tych płyt, to tylko niewielka ilość płyt nadaje się do takiej obróbki. Sam materiał musiał być zarejestrowany w sposób zapewniający dbałość o dobry dźwięk i tylko w takich przypadkach daje się "wyciągnąć" ten dźwięk. Jeśli chodzi o zgodę artystów, to oni sami zabiegają o to aby ich płyty były wydane w takich wersjach, gdyż jest to nobilitacja i podkreślenie, że ich płyty brzmią dobrze. Świadczy o tym choćby fakt, że do swoich rąk dostają taśmy matki - zapewniam wszystkich, że nasze "normalne" płyty są tłoczone zawsze z kopii.

