Moment, moment z jakimi w takim razie płytami mamy do czynienia wchodząc do sklepu i kupując wypatrzony tytuł? Bo nie opuszcza mnie wrażenie aadam że generalnie płyty dostępne w powszechnym użytku postrzegasz jako towar drugiej kategorii. Ale przecież wszyscy prezenterzy radiowi właśnie takie płyty odtwarzają w stacjach radiowych (myślę tutaj o programach autorskich) i naprawdę w to wierzysz że słuchacz rozpozna różnicę? Kto to wszystko ogarnie o czym piszesz? Kto rozpozna różnicę?
"Jesli brakowało ci czegoś w Polskim Radiu w latach 70 czy 80 to najpewniej Kaczkowskiemu brakowało pieniędzy" to slowa jego samego kiedy był w Stanach czy w Londynie i tam kupował płyty. I kto tam się zastanawiał nad jakimiś złotymi płytami czy normalnymi które bierzesz w cudzysłów. Szukało sie tytułow trudno dostępnych i niedstepnych w naszym kraju. Po prostu. Wiem teraz są inne (lepsze?) możliwości ale generalnie są to płyty tloczone i pewnie troszkę gorzej brzmią od tych złotych ale to jest wciąż ten sam materiał. A poza tym nie wszystkie tytuły są sprzedawane w taki audiofilski sposób więc po co się skazywać na banicję?
"Jesli brakowało ci czegoś w Polskim Radiu w latach 70 czy 80 to najpewniej Kaczkowskiemu brakowało pieniędzy" to slowa jego samego kiedy był w Stanach czy w Londynie i tam kupował płyty. I kto tam się zastanawiał nad jakimiś złotymi płytami czy normalnymi które bierzesz w cudzysłów. Szukało sie tytułow trudno dostępnych i niedstepnych w naszym kraju. Po prostu. Wiem teraz są inne (lepsze?) możliwości ale generalnie są to płyty tloczone i pewnie troszkę gorzej brzmią od tych złotych ale to jest wciąż ten sam materiał. A poza tym nie wszystkie tytuły są sprzedawane w taki audiofilski sposób więc po co się skazywać na banicję?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

