03.10.2011, 14:06
SmokEustachy napisał(a):Proponuję podwójną ślepą próbę i testy bezstronne, które nigdy się nie powiodą. Tak naprawdę płyta, czy złota czy nie złota, zawiera ciąg zer i jedynek. I to wszystko.
Kiedyś też tak myślałem. Znajomy mnie namówił na audiofilstwo. Moja pierwsza płyta to złoty (DCC) debiut The Doors. Oczywiście po jej kupnie, zasiedliśmy ze znajomym przed sprzętem muzycznym i on bez mojej wiedzy zmieniał płyty wkładając w kolejności losowej "normalne" wydanie i złote - ani jeden raz się nie pomyliłem odgadując, która płyta gra. Potem ten test przeprowadziłem na kilku znajomych i zawsze działało.
Twoje stwierdzenie o ciągu zer i jedynek w pełni prawdziwe by było gdyby płyta złota i "normalna" były wykonywane na podstawie tego samego materiału muzycznego, a tak nie jest. Polecam zapoznanie się, na przykład na stronach internetowych, z tym jak wygląda produkcja takiej płyty (świetnie prezentuje to MFLS). Skrótowo tylko powiem, że do produkcji złotych płyt używana jest taśma matka. Która najpierw jest dokładnie czyszczona i naprawiana. Przeniesienie materiału z taśmy wykonywane jest przy kilkukrotnym zwolnieniu obrotów. Sprzęt jest podłączony do prywatnej elektrowni, ponieważ zmiany napięcia w "normalnej" sieci tworzą zakłócenia, potem sygnał jest obrabiany w równie "ekstremalnych" warunkach, itd.
Oczywistym jest, że tak przygotowany materiał zabrzmiałby i świetnie na zwykłej płycie. Tutaj jednak złoto ma taką przewagę, że się nie utlenia, co powoduje, że raz zapisany materiał muzyczny nie ulega zmianie, co niestety ma miejsce na "zwykłych płytach". Złoto ma też taką przewagę, że w trakcie wykonywania płyty nie następuje utrata informacji, ponieważ złoto jest bardziej jednorodne od tradycyjnych materiałów.
Reasumując, to co proponujesz - czyli ślepa próba - w przypadku tych płyt działa!

