'Dla przeciętnego zjadacza chleba ogólnodostępne remastery zostały wydane w 1996 roku. Dla kogoś, kto się lubi bawić i wydawać kupę szmalu na Amazonie za jakieś SA-CD czy japońskie mini-winyl czy inne gówna oczywiście są dostępne. '
Jeżeli cię na to nie stać, to już jest twój problem i twoja sprawa. Tak jak napisał aaadam - istnieją remastery. Ja nie mam systemu 5.1 i nie mówię, że ostatnia wersja Alchemy to jest buzer dla bogaczy i 'nie liczy się', bo w moim przypadku kupienie jej miało by na celu chyba tylko postawienie na półce. Czego ty oczekujesz? Są w nagraniach smaczki i perełki, których nie dałoby się pokazać, gdyby nie kosztujące krocie formaty/nośniki/sprzęt grający. Nie można wszystkiego masterować 100 000 razy i nagrywać na taśmę, bo i tak będzie brzmiało tak samo.
Ładne rzeczy są drogie, pogódź się z tym
Jeżeli cię na to nie stać, to już jest twój problem i twoja sprawa. Tak jak napisał aaadam - istnieją remastery. Ja nie mam systemu 5.1 i nie mówię, że ostatnia wersja Alchemy to jest buzer dla bogaczy i 'nie liczy się', bo w moim przypadku kupienie jej miało by na celu chyba tylko postawienie na półce. Czego ty oczekujesz? Są w nagraniach smaczki i perełki, których nie dałoby się pokazać, gdyby nie kosztujące krocie formaty/nośniki/sprzęt grający. Nie można wszystkiego masterować 100 000 razy i nagrywać na taśmę, bo i tak będzie brzmiało tak samo.
Ładne rzeczy są drogie, pogódź się z tym
Love, Peace & Dire Straits

