28.09.2011, 12:39
Czyli tak jak Pink Floyd ostatnio. Ukazują się raz jeszcze Dark Side of The Moon, Wish You Were Here i The Wall a rzeczy niezwykłej dokonał James Guthrie który zamknął się w piwnicach londyńskich Abbey Road i "dokopał" sie do takich wersji nagrań Pinka Floyda że aż trudno uwierzyć że coś takiego zostało nagrane. „The Great Gig in the Sky” bez wokalizy Clare Torry. "Money" rozimprowizowane i bluesowe. "Wish You Were Here" z partią skrzypiec. Brzmi ciekawie.
Ale o wiele ciekawiej pracuje moja wyobraźnia czy coś podobnego moglo się zdarzyć w przypadku dIRE sTRAITS. Czy coś podobnego mogłoby się ukazać pod szyldem DS?
Bardzo chciałbym usłyszeć jak Mark śpiewa "Private Dancer" Świetnie że jest już dostępna wersja "The Next Time I'm In Town z trąbką Chrisa Barbera ale bardzo jestem ciekawy czy gdzieś w piwnicach i zakamarkach istnieją wersję utworów DS/MK inne niż te które znamy.
Ale o wiele ciekawiej pracuje moja wyobraźnia czy coś podobnego moglo się zdarzyć w przypadku dIRE sTRAITS. Czy coś podobnego mogłoby się ukazać pod szyldem DS?
Bardzo chciałbym usłyszeć jak Mark śpiewa "Private Dancer" Świetnie że jest już dostępna wersja "The Next Time I'm In Town z trąbką Chrisa Barbera ale bardzo jestem ciekawy czy gdzieś w piwnicach i zakamarkach istnieją wersję utworów DS/MK inne niż te które znamy.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

