18.08.2011, 12:24
ja się tylko obawiam jednego: ża Mark jest tak ciepłą i skromną osobą, że za wszelką cenę będzie się starał nie zdominować koncertu, i usunie się w cień całkiem dobrowolnie...
to do niego podobne
ale mam też nadzieję że nie ma żadnych "kompleksów" jeśli chodzi o Boba, i że właśnie nie zgodził się odegrać tylko i wyłącznie roli wabika na fanów, i że da porządnie "po garach"
szczerze powiem że gdyby Mark zszedł ze sceny, i został sam Dylan, dla mnie osobiście byłby to koniec zabawy, i mogłabym iśc do domu..
przypuszczam że dla wielu innych podobnie...
ech, jak ja wam zazdroszczę że będziecie to ogladać...
to do niego podobne
ale mam też nadzieję że nie ma żadnych "kompleksów" jeśli chodzi o Boba, i że właśnie nie zgodził się odegrać tylko i wyłącznie roli wabika na fanów, i że da porządnie "po garach"

szczerze powiem że gdyby Mark zszedł ze sceny, i został sam Dylan, dla mnie osobiście byłby to koniec zabawy, i mogłabym iśc do domu..
przypuszczam że dla wielu innych podobnie...
ech, jak ja wam zazdroszczę że będziecie to ogladać...

