31.07.2011, 09:39
szlag by trafił ........pies skasował całego posta :-)) Cóż dziwnego - łapa jak cała klawiatura :-)
No to jeszcze raz
Ja bym troszkę inaczej odczytała tą piosenkę
Moim zdaniem to historia faceta, budowlańca, obowiązkowego człowieka który nie ma zwyczaju lub nie pozwala sobie na poddawanie się uczuciom
Rzuciła go kobieta - nie spodziewał się tego i bardzo go kopnęło. Jednak dziś jest dzień pracy i trzeba się zbierać...Bierze to co konieczne i to co może się przydać - samochód musi dojechać do klienta więc są i łańcuchy śnieżne
Man's broken down on the slip road.....refren jest bardziej generalny niż reszta, w ogóle o facetach - kiedy nawali ci coś na dojazdówce to zbieraj rozsypane graty i won na awaryjny......tam sobie popłaczesz czy ponarzekasz. Broken down to i fizyczne problemy z autem i po prostu załamanie nerwowe. To takie "chłopaki nie płaczą" - nawet jak płaczą.....
drabiny, młotki, pędzle - facet stara się mysleć o pracy bo zawsze powtarzał że jak coś sie robi to porządnie. Myśli o pracy a pod czaszką mu puka - chcę, abyś została, potrzebuję cię....
Niełatwo do końca stłumić uczucia - ale dajcie mi minutę i będzie OK, będziemy pracować dalej.
Sound as a pound, right as rain......słychać łomot, jakby deszczu...Tak wali mu serce?...a może łzy tak kapią.....
Ale teraz nie czas na to - facet się nie rozkleja
Nie tu - do tego jest pas awaryjny.......
No to jeszcze raz
Ja bym troszkę inaczej odczytała tą piosenkę
Moim zdaniem to historia faceta, budowlańca, obowiązkowego człowieka który nie ma zwyczaju lub nie pozwala sobie na poddawanie się uczuciom
Rzuciła go kobieta - nie spodziewał się tego i bardzo go kopnęło. Jednak dziś jest dzień pracy i trzeba się zbierać...Bierze to co konieczne i to co może się przydać - samochód musi dojechać do klienta więc są i łańcuchy śnieżne
Man's broken down on the slip road.....refren jest bardziej generalny niż reszta, w ogóle o facetach - kiedy nawali ci coś na dojazdówce to zbieraj rozsypane graty i won na awaryjny......tam sobie popłaczesz czy ponarzekasz. Broken down to i fizyczne problemy z autem i po prostu załamanie nerwowe. To takie "chłopaki nie płaczą" - nawet jak płaczą.....
drabiny, młotki, pędzle - facet stara się mysleć o pracy bo zawsze powtarzał że jak coś sie robi to porządnie. Myśli o pracy a pod czaszką mu puka - chcę, abyś została, potrzebuję cię....
Niełatwo do końca stłumić uczucia - ale dajcie mi minutę i będzie OK, będziemy pracować dalej.
Sound as a pound, right as rain......słychać łomot, jakby deszczu...Tak wali mu serce?...a może łzy tak kapią.....
Ale teraz nie czas na to - facet się nie rozkleja
Nie tu - do tego jest pas awaryjny.......
always look at the bright side of life...

