09.07.2011, 20:52
Po ostanim koncercie MK przeczytałem takie porównanie: Dylan na koncertach improwizuje do tego stopnia, że nie można prawie rozpoznać jego najbardziej znanych utworów.U Knopflera na koncercie można zamknąć oczy, i ma się wrażenie że słucha się jego płyty.
(Osobiście - wolę to drugie) czy te dwa style da się pogodzić w czasie jednego występu - wątpię.
(Osobiście - wolę to drugie) czy te dwa style da się pogodzić w czasie jednego występu - wątpię.

