21.06.2011, 18:53
Dziadek - czemu naukowo? mozna to zdefiniowac wlasnymi, prostymi slowami. jesli sie o czyms pisze, to zakladam ze wiemy o czym piszemy tak? dlatego moje pytanie - jestem ciekawy po prostu co Stach rozumie pod pojeciem "tozsamosc DS", o ktorej napisal. Poza tym to o czym Ty piszesz to subiektywny odbior, a "tozsamosc DS" to juz pewnego rodzaju stwierdzenie faktu - zatem wypadaloby go czyms podeprzec. Takie moje zdanie.
Ad 2 - o potrzebie wyciszenia i powrotu do zycia jak "normalny" czlowiek mowil sam Mark, wiec mamy jakis punkt zaczepienia. Czy wiemy cos, czy to z wywiadow czy innych zrodel, o naciskach firmy fonograficznej?
Sa dwie opcje - albo jestesmy rzeczowi i wysuwamy pewne sady na podstawie argumentow/danych, albo jedziemy supozycjami. Jesli to drugie to tez ok, ale napiszmy to wprost: "wydaje mi sie ze".
Ad 2 - o potrzebie wyciszenia i powrotu do zycia jak "normalny" czlowiek mowil sam Mark, wiec mamy jakis punkt zaczepienia. Czy wiemy cos, czy to z wywiadow czy innych zrodel, o naciskach firmy fonograficznej?
Sa dwie opcje - albo jestesmy rzeczowi i wysuwamy pewne sady na podstawie argumentow/danych, albo jedziemy supozycjami. Jesli to drugie to tez ok, ale napiszmy to wprost: "wydaje mi sie ze".
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

