21.06.2011, 17:58
No tak, ale po wielkim komercyjnym sukcesie i gigantycznych trasach koncertowych Knopfler miał dość grania pod tym szyldem. Sam to przyznał. Zmęczenie. Chciał sukcesu, a później zmęczył się nim. Czyli jakoś ta popularność wpłynęła destrukcyjnie. Zresztą Mark (nie znam go!
) wygląda na człowieka nie lubiącego być w światłach jupiterów, jest spokojny. Ciekawe co by było, gdyby "Brothers In Arms" nie odniosło takiego sukcesu? Może dalej działaliby.
Nie staram się porównywać DS do new romantic, tylko piszę o perkusji elektronicznej. Jako smaczek - spróbuję się przekonać
.
) wygląda na człowieka nie lubiącego być w światłach jupiterów, jest spokojny. Ciekawe co by było, gdyby "Brothers In Arms" nie odniosło takiego sukcesu? Może dalej działaliby.Nie staram się porównywać DS do new romantic, tylko piszę o perkusji elektronicznej. Jako smaczek - spróbuję się przekonać
.
Nie gram z nut, gram z serca

