13.06.2011, 00:09
Andrzej, 2cm to brzmi wiarygodnie jak na Presto, Defile, Kosmosy, itp.
Możliwe, że Mark grał na tym co mu ekipa wsadziła w łapę i nie grymasił,
ale pewnie miał jakieś ulubione ustawienia.
Wielu gitarzystów lubi własne ustawienia. Sami zmieniają się w lutników na własny użytek.
Mark ma takie grabie, że może nic nie robiło mu różnicy, choćby miał mieć i 2cm nad gryfem, jak Brad Paisley, który jak podciąga, to palce mu wchodzą pod inne struny.
Jednak trzeba być farmerem country, żeby robić głębokie bendy na wszystko jedno czym.
Możliwe, że Mark grał na tym co mu ekipa wsadziła w łapę i nie grymasił,
ale pewnie miał jakieś ulubione ustawienia.
Wielu gitarzystów lubi własne ustawienia. Sami zmieniają się w lutników na własny użytek.
Mark ma takie grabie, że może nic nie robiło mu różnicy, choćby miał mieć i 2cm nad gryfem, jak Brad Paisley, który jak podciąga, to palce mu wchodzą pod inne struny.
Jednak trzeba być farmerem country, żeby robić głębokie bendy na wszystko jedno czym.

