06.06.2011, 22:08
Cieszę się, że wypowiedział się ktoś, z forumowej starszyzny, może nie będę chłopcem do bicia
A co do ostatnich dwóch zdań, to teraz się zabezpieczają w ten sposób, iż oficjalnie organizatorem jest zespół, a właściciel tylko użycza lokalu (robił tak nieistniejący lokal, który miał wyjątkowo upierdliwych sąsiadów dzwoniących po strażaków miejskich punkt o 22 jeżeli koncert nadal trwał. Mandaty dostawały zespoły). Nie wiem jak to wygląda w takim wypadku.
Raingod, a wyglądało to w ten sposób, że płaciliście za granie własnych utworów, a potem dostawaliście z tego tantiemy?
Oficjalny koncert zarobkowy tzn koncert na umowę podpisaną z lokalem/organizatorem? Czy każdy, nawet typu 'stawiamy bramkarza sprzedającego bilety, ale to ciii, bo podatek ściągną?'
A co do ostatnich dwóch zdań, to teraz się zabezpieczają w ten sposób, iż oficjalnie organizatorem jest zespół, a właściciel tylko użycza lokalu (robił tak nieistniejący lokal, który miał wyjątkowo upierdliwych sąsiadów dzwoniących po strażaków miejskich punkt o 22 jeżeli koncert nadal trwał. Mandaty dostawały zespoły). Nie wiem jak to wygląda w takim wypadku.Raingod, a wyglądało to w ten sposób, że płaciliście za granie własnych utworów, a potem dostawaliście z tego tantiemy?

Oficjalny koncert zarobkowy tzn koncert na umowę podpisaną z lokalem/organizatorem? Czy każdy, nawet typu 'stawiamy bramkarza sprzedającego bilety, ale to ciii, bo podatek ściągną?'
Love, Peace & Dire Straits

