04.06.2011, 15:22
Fajnie że o tym w końcu rozmawiamy
Czyli grają nawet Sułtanów. A to ciekawostka tym bardziej że nie ma tam ani jednej nuty Alana Clarka, Chrisa White'a czy Phila Palmera. Oczywiście myślę o wersji studyjnej.
Stach. Markowi DS nie jest potrzebne do szczęścia niejednokrotnie to powtarzał. Wszystko sprowadza sie do szyldu. Gdyby The Straits inaczej się nazwali i mieli swój własny materiał nie wiem czy udałoby im się przyciągnąć publiczość.
A Mark jest szczęściarzem i spełnionym artystą. Czasami odnoszę wrażenie że jego fani nie. Przecież do licha
Mark gra DS a że mniej, cóż wydaje płyty solowe i im poświęca więcej uwagi. Ja to rozumiem i pewnie robiłbym tak samo

Czyli grają nawet Sułtanów. A to ciekawostka tym bardziej że nie ma tam ani jednej nuty Alana Clarka, Chrisa White'a czy Phila Palmera. Oczywiście myślę o wersji studyjnej.
Stach. Markowi DS nie jest potrzebne do szczęścia niejednokrotnie to powtarzał. Wszystko sprowadza sie do szyldu. Gdyby The Straits inaczej się nazwali i mieli swój własny materiał nie wiem czy udałoby im się przyciągnąć publiczość.
A Mark jest szczęściarzem i spełnionym artystą. Czasami odnoszę wrażenie że jego fani nie. Przecież do licha
Mark gra DS a że mniej, cóż wydaje płyty solowe i im poświęca więcej uwagi. Ja to rozumiem i pewnie robiłbym tak samo
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

