03.06.2011, 20:03
Też uważam, że byli muzycy Dire Straits to nie jest zwykły cover band grywający na festynach lub w małych klubach. To jest taka próba wydojenia po latach dobrze prosperującej firmy, w której kiedyś się pracowało. Mało eleganckie.
Co nie zmienia faktu, że chciałoby się zobaczyć na koncercie dawny skład DS z Markiem na czele.
Co nie zmienia faktu, że chciałoby się zobaczyć na koncercie dawny skład DS z Markiem na czele.

