14.05.2011, 14:43
Nie wiem czy "On The Night" ustępuje "Alchemy". Zarzuca się Dire Straist, że w tamtym czasie koncerty były napuszone, pełne rozmachu. Być może. Ale wzbogacenie muzyki Dire Straits moim zdaniem wyszło na dobre.
Może odejdę od tematu, ale:
Czy zdajecie sobie sprawę, że pierwsza połowa lat 90. to był tak naprawdę ostatni dobry okres dla muzyki rockowej?
Rok 1991, w którym ukazał się myślę znakomity album Dire Straits "On Every Street", to jeden z kilkunastu świetnych albumów rockowych? Dobra muzyka rockowa wtedy po prostu rządziła na świecie (albumy Van Halen, Queen, Nirvany, Pearl Jam, Metalliki, Guns N' Roses, Genesis, U2 - to te niektóre). Kiedy ostatnio taki wspaniały rok nam się przydarzył?
Może odejdę od tematu, ale:
Czy zdajecie sobie sprawę, że pierwsza połowa lat 90. to był tak naprawdę ostatni dobry okres dla muzyki rockowej?
Rok 1991, w którym ukazał się myślę znakomity album Dire Straits "On Every Street", to jeden z kilkunastu świetnych albumów rockowych? Dobra muzyka rockowa wtedy po prostu rządziła na świecie (albumy Van Halen, Queen, Nirvany, Pearl Jam, Metalliki, Guns N' Roses, Genesis, U2 - to te niektóre). Kiedy ostatnio taki wspaniały rok nam się przydarzył?
Nie gram z nut, gram z serca

