15.08.2005, 20:31
Nie podobało mi się sprzedanie utworów do reklam, jeśli chodzi o samą trasę - wydaje mi się, że nie było tak źle. Rodgers nie próbował być Freddiem, może klimat nie ten, ale miał całkiem niezły wokal (bardziej do muzyi Queen pasowałaby mi Suzie Quatro albo George Michael). Jeśli chodzi o BM i RT - przynajmniej jest to jakaś szansa na usłyszenie repertuaru Queen w wykonaniu połowy składu - nie każdy miał szansę słyszeć Queen na żywo (a i RT i BM grają rzadko, o JD nie wspominając...) - zawsze to jakaś okazja powspominać.
Więcej może już nie być :/.
Co do "komerchy" itp. w tym przedsięwzięciu, to ja jestem jak najbardziej za, jeśli oznaczać będzie ona szansę usłyszenia lubianych muzyków na żywo - czekam tylko aż kasa skończy się Pink Floydom i Watersowi, zrobią prawdziwy reunion i ruszą w trasę po świecie - żeby była szansa ich zobaczyć u nas (lub u sąsiadów).
Więcej może już nie być :/.
Co do "komerchy" itp. w tym przedsięwzięciu, to ja jestem jak najbardziej za, jeśli oznaczać będzie ona szansę usłyszenia lubianych muzyków na żywo - czekam tylko aż kasa skończy się Pink Floydom i Watersowi, zrobią prawdziwy reunion i ruszą w trasę po świecie - żeby była szansa ich zobaczyć u nas (lub u sąsiadów).
<span style=\'font-size:8pt;line-height:100%\'>Jestem młody, nie mam nic i mieć nie będę.
Wokół wszyscy na wyścigi się bogacą,
Są i tacy, którym płacą nie wiem za co,
Ale cieszą się szacunkiem i urzędem,
Bo czas możliwości wszelakich ostatnio nam nastał...</span>
Wokół wszyscy na wyścigi się bogacą,
Są i tacy, którym płacą nie wiem za co,
Ale cieszą się szacunkiem i urzędem,
Bo czas możliwości wszelakich ostatnio nam nastał...</span>

