26.04.2011, 21:33
Ja tez sie zgadzam z tym co napisal Jezozwierz, tyle ze nie moge patrzec na profanacje - nie tylko DS ale wszystkich uznanych artystow, jakiej dopuszcza sie Janowski. To chwilami impreza rodem z wiejskiego karaoke. A slowo gejowaty padlo w odniesieniu do falseciku spiewajacej persony. Knopfler ze swoim tembrem i charakterystyka wokalna jest idealny do tego numeru - kazde inne wykoananie zdaje sie byc profanacja (moge sie mylic). Szkoda ze nie wybrali do zaspiewania np. Walk of Life, sadze ze melodyka i tonacja by byla blizsza wystepujacym tam wokalistom. A co do wykonywania pracy - pan Janowski moze i jakis warsztat ma ale na pewno brakuje polotu i charakterystycznej barwy. Trafienie do takiego programu to, jak sadze, substytut kariery scenicznej, ktora mu jak na razie nie blyszczy, pomimo calej popularnosci szmirowatego Jaka to Melodia. Tyle w temacie, sadze ze wytlumaczylem zrozumiala polszczyzna swoje podejscie oraz nie splycilem "gejowato" wypowiedzi.
and it's your face I'm looking for on every street...

