11.03.2011, 22:40
Ania_M napisał(a):Nastawiłam się na 2012, ale jednak wolałabym 2011 :p Mimo to cieszę się bardzo, tylko nie wiem, czy bardziej czekam na płytę... czy na koncert
I to będzie mały OT, jednak po tym, gdy dowiedziałam się, że Phil
Collins kończy karierę, cieszę się, że póki co, my nie musimy przełykać takich wieści, i oby tak zostało jak najdłużej.
Świetna konkluzja. Zasadniczo nie wiadomo na co bardziej czekamy - płyta czy koncert.
A Collins - piękne wspomnienia. Rock Genesis pozwalał choć na chwilę uciec od szarej , komunistycznej rzeczywistości - sprzed laty.
Wszyscy się domyślacie jaką muzykę kocham( i Forum przy okazji) jednak najlepszy koncert jaki zobaczyłem i usłyszałem to Genesis na stadionie Śląskim - tak jakoś całkiem nie dawno.
Fajnie by było jakby Mark zagrał na pożegnalnym koncercie Collinsa - było by miło. Pozdrawiam.
We are the sultans of swing...


