Knopfler/Illsley/Williams + Alan Clark, Chris White and Phil Palmer to już mamy DS. No oczywiście jeszcze Guy Fletcher. Swoją drogą ciekawe co na ten temat Mark Knopfler ma do powiedzenia. Ja jestem starym konserwatystą i mniejsza o nazwę ale jeśli mają grać DS to tylko z MK. Oczywiście mają pewnie do tego prawo aby siegać bo repertuar DS, Dawid K. też przynajmniej z dwóch pierwszych płyt, ale kurcze ja tego nie czuję bez Marka. Ostatnie wykonanie Sułtanów Johna Illsleya jakoś tylko mnie w tym utwierdzilo. Mogliby powtórzyć serię koncertów Mark Knopfler and Friends.
ps. a poza tym czy to nie dziwne by było gdyby Mark był specjalnym gościem swojego zespołu? To raczej on móglby sobie zapraszać kogo tylko chce
ps. a poza tym czy to nie dziwne by było gdyby Mark był specjalnym gościem swojego zespołu? To raczej on móglby sobie zapraszać kogo tylko chce
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

