19.01.2011, 11:54
Wczoraj wieczorem w Bonn odbyl sie koncert WA, kapeli ktora ponad 40 lat istnieje na scenie muzycznej. Mimo wieku, grupa ma sie nadzwyczaj dobrze czego dowodem byl wczorajszy koncert.
Powiem krotko - znowu bylo swietnie, znowu sie nie zawiodlem. To trzeba zobaczyc, przezyc, posluchac.
Klub Harmonie w Bonn bardzo mily, pelny publiki+-50, znowu z kolega zanizalismy wiek. WA rozpoczal swoj koncert utworem Blowin Fee z plyty (73 rok) Argus. Juz po pierwszych taktach wiedzialem - beda chlopaki czadowac. Pozniej kilka utworow nieco mlodszych ale tez z mocno rockenn - rolllllllwym stylu, z gitarowym zacieciem. Miod dla uszua dla oczu rowniez. Chlopaki poprostu sie bawia na scenie, a publika pod scena popijajac nieodzownie piwo
. Pozniej pojawia sie przeze mnie lubiany utwor Warrior, znowu wiory leca z gitar, perfekcja, harmonia i ciary na moich plecach
Time Was nastepny piekny utwor, Utwory Wa bardzo rozbudowane gitarowo, piekne sola rowniez na basie
Na koniec Phoenix, poprostu powala na kolana, jaka energia, co za zmiennosc tempa, jaka perkusja, bas i gitary, ludzie, ludzie to trzeba posluchac. Co za perkusja, co tam na niej wyprawia Joe Crabtree (znany z Pendragonu).
Na koncert trzeba isc.
Na koniec jeszcze dwa utwory piekne Jail Bait i Ballad of The Beacon ktora rozkolysala dretwych zazwyczaj naszych zachodnich sasiadow. Po koncercie mozna bylo nabyc plyty, w takowa jedna LIVE sie zaopatrzylem. Przy stoisku dowiedzielismy sie ze zespol wyjdzie za chwile i bedzie mozna zdobyc autografy. Oplacalo sie, spotkalismy tych sympatycznych muzykow. Nie bylo problemu ze zrobieniem zdjecia czy tez zdobyciem autografu. Poprostu miod. Oni sie nie boja ludzi
Zrszta popatrzcie na zdjecia.
Jesli macie mozliwosc idzcie koniecznie posluchac WA. Stokroc warto. Oni daja z siebie wszystko a do tego rock ´roll z najwyzszej szuflady
Powiem krotko - znowu bylo swietnie, znowu sie nie zawiodlem. To trzeba zobaczyc, przezyc, posluchac.
Klub Harmonie w Bonn bardzo mily, pelny publiki+-50, znowu z kolega zanizalismy wiek. WA rozpoczal swoj koncert utworem Blowin Fee z plyty (73 rok) Argus. Juz po pierwszych taktach wiedzialem - beda chlopaki czadowac. Pozniej kilka utworow nieco mlodszych ale tez z mocno rockenn - rolllllllwym stylu, z gitarowym zacieciem. Miod dla uszua dla oczu rowniez. Chlopaki poprostu sie bawia na scenie, a publika pod scena popijajac nieodzownie piwo
. Pozniej pojawia sie przeze mnie lubiany utwor Warrior, znowu wiory leca z gitar, perfekcja, harmonia i ciary na moich plecach
Time Was nastepny piekny utwor, Utwory Wa bardzo rozbudowane gitarowo, piekne sola rowniez na basie
Na koniec Phoenix, poprostu powala na kolana, jaka energia, co za zmiennosc tempa, jaka perkusja, bas i gitary, ludzie, ludzie to trzeba posluchac. Co za perkusja, co tam na niej wyprawia Joe Crabtree (znany z Pendragonu).
Na koncert trzeba isc.
Na koniec jeszcze dwa utwory piekne Jail Bait i Ballad of The Beacon ktora rozkolysala dretwych zazwyczaj naszych zachodnich sasiadow. Po koncercie mozna bylo nabyc plyty, w takowa jedna LIVE sie zaopatrzylem. Przy stoisku dowiedzielismy sie ze zespol wyjdzie za chwile i bedzie mozna zdobyc autografy. Oplacalo sie, spotkalismy tych sympatycznych muzykow. Nie bylo problemu ze zrobieniem zdjecia czy tez zdobyciem autografu. Poprostu miod. Oni sie nie boja ludzi

Zrszta popatrzcie na zdjecia.
Jesli macie mozliwosc idzcie koniecznie posluchac WA. Stokroc warto. Oni daja z siebie wszystko a do tego rock ´roll z najwyzszej szuflady

