18.01.2011, 11:40
Witam, mam na imię Piotrek, mam 19 lat. Dire Straits słucham od jakiś 2 lat. Znacznie wcześniej mój ojciec przyniósł do domu płytę, składankę Money For Nothing bodajże. Przeleżała kilka dobrych lat u mnie na półce. Pewnego dnia, po opowiadaniach o DS pablosana, użytwkownika tego forum, którego pozdrawiam, postanowiłem posłuchać co to za dziwny zespół i zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Przede wszystkim w Romeo and Juliet, Tunnel of love czy Private invastigations. Dowiedziałem się, że to oni nagrali Walk of life. Poznałem Sultans of swing, Money for nothing i Brothers in arms - chyba ich najlepszy utwór. Pierwszą płytą, którą kupiłem było Brothers in arms. Potem już poszło i jestem teraz posiadaczem całej dyskografii. Mam również solową płytę Knopflera, Shangri - la, która kojarzy mi się z moją byłą dziewczyną. Także wspomnienia miłe. Koniec off - topa, przepraszam za niego, ale musiałem jakoś zacząć przygodę z tym forum. Co do koncertu we Wrocławiu, to głupia sprawa bo miałem pieniądze na bilet, ale nie udało mi się uzbierać na dojazd. I przegapiłem takie show ;( Nigdy sobie tego nie daruję
Pozdrawiam
Pozdrawiam

