05.01.2011, 21:49
Powiem Wam, że ja się wcale nie boję o to, że GL była ostatnią płytą studyjną MK. Mark kiedyś powiedział, że jest strasznym leniem i uwielbia nicnierobienie (leżenie na kanapie i przeglądanie gazet
). Za jakiś czas pewnie zatęskni i wpadnie do swojego studia i coś tam nagra. Właśnie, tym bardziej, że własne studio nie nakłada tempa pracy nad nowym albumem nowego albumu-a kto wie, może GL była ostatnią płytą MK do wypełnia kontraktu? I teraz ma mnóstwo wolnego czasu...
Ps. To samo w Polsce ma mój ulubiony polski band Budka Suflera-są opiekunami studia Hendrix w Lublinie oraz p. Lipko ma własne studio w domu-więc nie ma ciśnienia co do pracy i nagrywania nowego materiału.
A trzeba nam wiedzieć, że wynajem dobrego studia słono kosztuje, więc komfort artystów o których powyżej jest po prostu idealny.
). Za jakiś czas pewnie zatęskni i wpadnie do swojego studia i coś tam nagra. Właśnie, tym bardziej, że własne studio nie nakłada tempa pracy nad nowym albumem nowego albumu-a kto wie, może GL była ostatnią płytą MK do wypełnia kontraktu? I teraz ma mnóstwo wolnego czasu...Ps. To samo w Polsce ma mój ulubiony polski band Budka Suflera-są opiekunami studia Hendrix w Lublinie oraz p. Lipko ma własne studio w domu-więc nie ma ciśnienia co do pracy i nagrywania nowego materiału.
A trzeba nam wiedzieć, że wynajem dobrego studia słono kosztuje, więc komfort artystów o których powyżej jest po prostu idealny.
A long time ago came a man on a track...

