29.12.2010, 16:07
Dzięki za to podsumowanie, Rob. W 2010 roku, pomimo że tak bogatym wydarzenia związane z MK, moja knopflermania musiała zejść na dalszy plan. Niech świadczy o tym choćby fakt że nie zaliczyłem ani jednego koncertu na trasie GL. Na szczęście dostaliśmy Simfy. aLCHEMY znalazłem pod choinką więc też nadrobiłem straty, ale tęsknię już za nowym albumem.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

