27.10.2010, 23:13
W zasadzie Robson to Trójka oraz wieczory płytowe panów Tomaszów - Beksińskiego i Szachowskiego
Nawet sobie nie wyobrazasz, jak bardzo tęsknię muzycznie do tamtych czasów... I nie tylko chodzi o moich ulubionych wykonawcow, ale o klimat, wyszukiwanie utworow, lapanie dzwiekow ulotnych - bo w eterze. Chcialo sie zyc, tesknilismy za zachodem, ktory nas w koncu dopadl i stlamsil potworna sieczka i wielkim gownem pseudo muzycznym...
Nawet sobie nie wyobrazasz, jak bardzo tęsknię muzycznie do tamtych czasów... I nie tylko chodzi o moich ulubionych wykonawcow, ale o klimat, wyszukiwanie utworow, lapanie dzwiekow ulotnych - bo w eterze. Chcialo sie zyc, tesknilismy za zachodem, ktory nas w koncu dopadl i stlamsil potworna sieczka i wielkim gownem pseudo muzycznym...

