W moim programie ostatnio zagrałem strone A "Making Movies" za tydzień strona B. Czyli tak jak za starych czasów słuchamy muzyki z płyty winylowej.
To właśnie trzeci album DS w moim odczuciu był nowym kierunkiem jaki sobie wytyczył zespół. Zresztą Markowi zależało na nowym brzmieniu. Trochę innym brzmieniu. Bardziej rockowym z większą ekspresją. Nazwisko producenta nie jest tu bez znaczenia. Jimmy Iovine związany choćby z Brucem Springsteenem zrobił swoje. Klawiszowiec Roy Bittan kolejne nazwisko związane z Bossem. W ogóle to pierwsza płyta DS na której klawisze zostały wykorzystane na tak dużą skalę.
Płyta rodziła się w bólu. Przyszłość była jedną wielką niewiadomą. A mimo to zespół przetrwał i powrócił ze wspaniąła płytą pełną witalnej siły i kipiącą energią.
A co do konfliktu między Markiem a Davidem może osobny wątek choć już nie raz poruszaliśmy tę kwestie.
Wydawałoby się, że obiektywna ocena całej sytuacji jest opisana przez Michaela Oldfielda w "Sułtanach Swingu" Jednak trudno jednoznacznie stwierdzić kto wtedy bardziej zaognił konflkt. Mnie się wydaje że to wtedy nie było tak ważne jak to że ani Mark ani Dawid nie próbowali załagodzić konfliktu czy sporu.
Nie wiem też czy czasem nie zapominamy że tak naprawdę Dawid nie został wyrzucony z DS. Po prostu sam odszedł bo miał dość. Pewnie wwszystkiego ze starszym bratem na czele.
Teraz po latach wydaje mi się że Dawid częsciej może o tym mówic bo też częściej chyba jest o to pytany. Mark nie wypowiada się wcale. Dawid wydaje się wciaż rozgoryczony i zgorzkniały i w ogóle nie zauważa sukcesu DS poza dwoma pierwszymi płytami.
Ale w sumie to złożony problem.
To właśnie trzeci album DS w moim odczuciu był nowym kierunkiem jaki sobie wytyczył zespół. Zresztą Markowi zależało na nowym brzmieniu. Trochę innym brzmieniu. Bardziej rockowym z większą ekspresją. Nazwisko producenta nie jest tu bez znaczenia. Jimmy Iovine związany choćby z Brucem Springsteenem zrobił swoje. Klawiszowiec Roy Bittan kolejne nazwisko związane z Bossem. W ogóle to pierwsza płyta DS na której klawisze zostały wykorzystane na tak dużą skalę.
Płyta rodziła się w bólu. Przyszłość była jedną wielką niewiadomą. A mimo to zespół przetrwał i powrócił ze wspaniąła płytą pełną witalnej siły i kipiącą energią.
A co do konfliktu między Markiem a Davidem może osobny wątek choć już nie raz poruszaliśmy tę kwestie.
Wydawałoby się, że obiektywna ocena całej sytuacji jest opisana przez Michaela Oldfielda w "Sułtanach Swingu" Jednak trudno jednoznacznie stwierdzić kto wtedy bardziej zaognił konflkt. Mnie się wydaje że to wtedy nie było tak ważne jak to że ani Mark ani Dawid nie próbowali załagodzić konfliktu czy sporu.
Nie wiem też czy czasem nie zapominamy że tak naprawdę Dawid nie został wyrzucony z DS. Po prostu sam odszedł bo miał dość. Pewnie wwszystkiego ze starszym bratem na czele.
Teraz po latach wydaje mi się że Dawid częsciej może o tym mówic bo też częściej chyba jest o to pytany. Mark nie wypowiada się wcale. Dawid wydaje się wciaż rozgoryczony i zgorzkniały i w ogóle nie zauważa sukcesu DS poza dwoma pierwszymi płytami.
Ale w sumie to złożony problem.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

