07.08.2005, 08:55
( off top, bo nie posiadam tego koncertu) Dla mnie generalnie w Jego muzyce jest tak że basista jest mało zauważalny. Nie wybija się ponad inne instrumenty, nigdy nie gra tak żebym zwrócił swój słuch na bas. Gra cały czas w tle. Może jest za cicho ustawiony. Ja słuch mam taki sobie. Faktycznie odsłuchałem sobie SOS/Torwar. Tutaj takżę sobie pozwolił 'na wycinanie' bardzo fajne wyszło jak Mark gra taką swoją bardzo szybką technikę a on w tym czasie podobnie (szybko) gdzieś w górnych partiach.
(Tak dal rożróżnienia co mam na myśli. Utwór 'Once upon a time in the west'/Alchemy (utwór nie krótki a mógłby jeszcze trwać) po tym względem różni się. Tutaj dla mnie bas jest mocno wyraźny/zuważalny.)
Z pewnością tak jak piszesz, na taki stan (niezauważalności basu) przyczynia się Mark grając na gitarze, ale warto zwrócić na to uwagę i powędrować linią basu.
(Tak dal rożróżnienia co mam na myśli. Utwór 'Once upon a time in the west'/Alchemy (utwór nie krótki a mógłby jeszcze trwać) po tym względem różni się. Tutaj dla mnie bas jest mocno wyraźny/zuważalny.)
Z pewnością tak jak piszesz, na taki stan (niezauważalności basu) przyczynia się Mark grając na gitarze, ale warto zwrócić na to uwagę i powędrować linią basu.

