15.09.2010, 11:58
Powiem to raz i nie powtórzę: filipK - K jest od nazwiska, imię odmieniajcie normalnie, bo filipek mnie ciutkę drażni 
Dla mnie to coś jak kontakt TVN24 - ludzie wysyłają zdjęcia, filmy z komórek, maile z relacjami wypadku, to oni już mają luz, bo jest temat na pół dnia, nawet nie trzeba błękitnego wysyłać, wszystko mamy. Jeżeli coś piszę dla pisma, które między innymi z mojego artykułu czerpie zysk, to czemu robić to za 'Bóg zapłać'? Oczywiście, jeżeli ktoś chce, jego sprawa, niech pisze, nie mam nic przeciwko, ale wg mnie jest to wykorzystywanie fanów, bo teraz TR może opuszczać recenzje coraz większej liczby koncertów licząc na to, że jakiś wzburzony fan za darmochę zrobi to za nich. To tak jakby w prywatnej szkole nauczyciel opuścił jakiś temat, a rodzic zwróciwszy mu na to uwagę usłyszał 'podręcznik jest tu, lekcja jutro o 1015, proszę przyjść i zrobić za mnie bo zapomniałem'

Dla mnie to coś jak kontakt TVN24 - ludzie wysyłają zdjęcia, filmy z komórek, maile z relacjami wypadku, to oni już mają luz, bo jest temat na pół dnia, nawet nie trzeba błękitnego wysyłać, wszystko mamy. Jeżeli coś piszę dla pisma, które między innymi z mojego artykułu czerpie zysk, to czemu robić to za 'Bóg zapłać'? Oczywiście, jeżeli ktoś chce, jego sprawa, niech pisze, nie mam nic przeciwko, ale wg mnie jest to wykorzystywanie fanów, bo teraz TR może opuszczać recenzje coraz większej liczby koncertów licząc na to, że jakiś wzburzony fan za darmochę zrobi to za nich. To tak jakby w prywatnej szkole nauczyciel opuścił jakiś temat, a rodzic zwróciwszy mu na to uwagę usłyszał 'podręcznik jest tu, lekcja jutro o 1015, proszę przyjść i zrobić za mnie bo zapomniałem'
Love, Peace & Dire Straits

