26.08.2010, 17:59
Przyzwolenie jest, zresztą Australijczycy wystąpli swego czasu na urodzinowym koncercie Gilmoura. Zresztą opinie członków PF były o naśladowcach bardzo pochlebne. Zgadzam się jednak ze Stachem, że to działalność tylko dla kasy. Za pierwszym razem poszedłem z czystej ciekawości jako WIELKI FAN PF, za drugim z uwagi na odegranie całej The Wall ( wtedy jeszcze człowiek nie wiedział, że Waters szykuje taką niespodziankę ). W tym roku już sobie odpuściłem i w przyszłości też się nie wybieram. Poza utworami ze Ściany na prawdę w 90% panowie radzą sobie mocno średnio. Rzecz jasna w domu w odtwarzaczu rządzą wyłącznie PF, bez żadnych tribute-bandów
Szkoda, że się człowiek tak późno urodził, bo może byłaby możliwość zobaczyć oryginalną ekipę ( choć już bez RW ) na trasie Pulse np. w Pradze. Z drugiej strony Gilmour z Rickiem dali świetny koncert w Gdańsku ( do tego jeszcze miejsce przy samej scenie, no i koncert stojący, co na tej trasie było rzadkością, więc był full wypas ). Miejmy nadzieję, że Waters też nie zawiedzie w Łodzi. Ps. Co do Archive i RPWL pełna zgodność
Co do "wolnego" brzmienia Gilmoura także
Rzecz w tym, że oprócz owego brzmienia dochodzi "jego serce" i stąd tak wielka trudność w jego podrobieniu. Świetnie to widać przy wspominanym Shine on... Niby prościutki wstęp, a choćby na płycie In the Flesh Watersa widać jak trudny do skopiowania.
Szkoda, że się człowiek tak późno urodził, bo może byłaby możliwość zobaczyć oryginalną ekipę ( choć już bez RW ) na trasie Pulse np. w Pradze. Z drugiej strony Gilmour z Rickiem dali świetny koncert w Gdańsku ( do tego jeszcze miejsce przy samej scenie, no i koncert stojący, co na tej trasie było rzadkością, więc był full wypas ). Miejmy nadzieję, że Waters też nie zawiedzie w Łodzi. Ps. Co do Archive i RPWL pełna zgodność
Co do "wolnego" brzmienia Gilmoura także
Rzecz w tym, że oprócz owego brzmienia dochodzi "jego serce" i stąd tak wielka trudność w jego podrobieniu. Świetnie to widać przy wspominanym Shine on... Niby prościutki wstęp, a choćby na płycie In the Flesh Watersa widać jak trudny do skopiowania.

