17.08.2010, 21:00
Maćku dzieki Twojej cudownej relacji miło bylo wrocić do tamtych chwil.
Ja ciąglę mysle , że to byl sen.
P.S. Relacja i felieton rewelacyjny. Oj odkrywasz sie nam z calkiem innej (jakże profesionalnej) strony Macieju. Ja juz tu chyba nic nie napiszę. Oddaje pióro profesionalistom.
Ja ciąglę mysle , że to byl sen.
P.S. Relacja i felieton rewelacyjny. Oj odkrywasz sie nam z calkiem innej (jakże profesionalnej) strony Macieju. Ja juz tu chyba nic nie napiszę. Oddaje pióro profesionalistom.
We are the sultans of swing...

