08.07.2010, 09:53
Toto - hmm, w składzie David Paich, Steve Lukather, Steve Porcaro, Simon Phillips, Joseph Williams oraz gość specjalny Nathan East. Mialem szczescie zobaczyc te grupe w Neu Isenburgu/k. Frankfurtu. Szczescie bo bilety rozeszly sie bardzo szybko ale udalo sie zdobyc. 26 lutego 2010 roku grupa ogłosiła, że połączy się ponownie latem 2010 roku na krótką trasę koncertową po Europie i zagra łącznie 8 koncertów, na rzecz chorego na stwardnienie zanikowe Mike'a Porcaro. W niemczech zagraja 3 koncerty. Koncert byl cudny, perfekcjonizm instrumenalistow podobnie jak na koncertach Marka. Swietny kontakt z publika (ok 2500 luda) Grupa ktorej nie jestem wielkim fanem, ale ktora lubie, i ktora od czasu do czasu slucham. Steve Lukather (chyba tak sie pisze) swietny gitarzysta i fajny wokal podobnie David Paich. W ogole miodzio, miejsca stojace wiec mozna bylo sie pogibac
.- Toto zagralo kilka swoich hitow: Straight from the heart, Africa, Only you, I can´t stop loving you, Love isn´t always on time, Rosanna, Holyanna...Swietnie sie bawilem. Jesli chodzi o naglosnienie: stalem troche z boku sceny i tak mysle sobie ze dlatego nie bylo tak soczyscie slychac muzyki. Markowe koncerty sa wg. mnie lepiej naglosnione mimo wszystko.
ToTo wozi sprzet podobnymi ciezarowkami jak Mark
.- Toto zagralo kilka swoich hitow: Straight from the heart, Africa, Only you, I can´t stop loving you, Love isn´t always on time, Rosanna, Holyanna...Swietnie sie bawilem. Jesli chodzi o naglosnienie: stalem troche z boku sceny i tak mysle sobie ze dlatego nie bylo tak soczyscie slychac muzyki. Markowe koncerty sa wg. mnie lepiej naglosnione mimo wszystko.ToTo wozi sprzet podobnymi ciezarowkami jak Mark

