07.07.2010, 00:21
pablosan napisał(a):Nawiązując do wypowiedzi Steevena-niestety w innym wątku, uważam, że bębny DC są na te trasie zdecydowanie najlepiej nagłośnione z wszystkich tras na których grał z MK. Zauważyłem to już w Helsingborgu (ciekawy byłem, czy tak samo będzie w Polsce i się nie zawiodłem), a dwa takie malutkie momenty w Speedway-pierwsze potężne uderzenie (ciarki na całym ciele) a potem na samym końcu: pach, pach, pach, pach i koniec gasną światła-to dla mnie coś wspaniałego
Obiema rękoma podpisuję się pod tym co piszesz. Jak tylko popłynęła muzyka, też usłyszałem niesamowite brzmienie bębnów. A Speedway po wysłuchaniu pierwszy raz na płycie uznałem za cienki utwór, dopiero jak w Kongresowej usłyszałem te potężne uderzenia (w liczbie mnogiej, bo kiedyś grali to trochę inaczej) to tak jak piszesz: "ciary na plecach"


