05.07.2010, 21:21
to prawda sama pilnowałam, żeby pojawili się tam wszyscy. Nie było litości ("jak się nie podpiszesz to z tąd nie wyjdziesz")
a co do relacji, to tyle mi przyszło w tej chwili do głowy, a myśli przewijają się cały czas. wspomnień jest zbyt wiele, żeby to ogarnąć w jedną całość
a co do relacji, to tyle mi przyszło w tej chwili do głowy, a myśli przewijają się cały czas. wspomnień jest zbyt wiele, żeby to ogarnąć w jedną całość

