04.07.2010, 20:44
DLa mnie koncert w Katowicach był jednak lepszy. Bardziej dynamiczny, lepiej nagłośniony. W moim ukochanym mieście coś nie tak było z tym dźwiękiem.
Szkoda, że nie wziął tej okładki winylu BiA wymachiwanej mu niemal przed
samym nosem i nie podpisał. Ok. 19 widziałem, jak Richard siedział sobie z tyłu przed halą z gitarką i sobie pogrywał.
Szkoda, że nie wziął tej okładki winylu BiA wymachiwanej mu niemal przed
samym nosem i nie podpisał. Ok. 19 widziałem, jak Richard siedział sobie z tyłu przed halą z gitarką i sobie pogrywał.

