03.07.2010, 21:31
Robson napisał(a):Ja też cały jestem podrapany.
A ja nie bardzo. Nie nastawiałem się co prawda na jakiś shock the monkey, ale takie "filmowe" aranże nie przyśpieszają mojego krwiobiegu.
Mimo wielu podejść - ewentualnie na dobranoc. Jeżeli w ogóle. Czekam na autorskie wydawnictwo.
Natomiast zainfekował mnie ostatni Pat. Choć zupełnie się tego nie spodziewałem.
No może nie zupełnie


