02.08.2005, 15:19
Uwielbiam Communique (to widać
) a "Where..." to prawdziwy skarb. W wersji koncertowej z 79 wzrusza jeszcze bardziej. A pamiętacie? "Niewiadomo w końcu czy ona odeszła czy została..." Fascynuje mnie dramaturgia tego nagrania i sposób w jaki się rozwija i nabiera tempa- majstersztyk!!!
) a "Where..." to prawdziwy skarb. W wersji koncertowej z 79 wzrusza jeszcze bardziej. A pamiętacie? "Niewiadomo w końcu czy ona odeszła czy została..." Fascynuje mnie dramaturgia tego nagrania i sposób w jaki się rozwija i nabiera tempa- majstersztyk!!!
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

