02.08.2005, 11:07
Tak, tak, siłą tego utworu jest głównie nastrój. Jak ktoś już wcześniej wspomniał, świetna jest stopniowa zmiana nastroju utworu. (od ironii poprzez skargę do rozpaczliwej prośby). W koncertowej wersji jest wspaniały, zwłaszcza z 1981 roku po lekkim przearanżowaniu (wydłużeniu, dodaniu klawiszy i dodatkowej solówki).

