No ale jeszcze do Katowic musiałbym dojechać. Trudno, wezmę więcej godzin w pracy, zrezygnuję z funduszu rodzinnego i polecę sam 
Mogę dolecieć 2.11 o 14.10, ale szczerze powiedziawszy boję się lecieć 'na styk'. Podejrzewam, że niemieckie linie z racji pochodzenia są solidne i sprawnie działają, ale dyscyplina pogody i islandzkich wulkanów pozostawia wiele do życzenia

Mogę dolecieć 2.11 o 14.10, ale szczerze powiedziawszy boję się lecieć 'na styk'. Podejrzewam, że niemieckie linie z racji pochodzenia są solidne i sprawnie działają, ale dyscyplina pogody i islandzkich wulkanów pozostawia wiele do życzenia
Love, Peace & Dire Straits

