12.06.2010, 22:36
Mam pierwsze relacje telefoniczne ze Zlotu. Atmosfera wspaniała. Jambore dotarł. Wacek w kapitalny sposob zrelacjonawal wyprawę londyńczyków. Aplauzom nie bylo końca ( dla Wacka rzecz jasna).Niespodziwanie dotarł również Macsa z rodzinką(wszakże był na wszystkich dotychczasowych zlotach, także i teraz nie zawiódł). Wspaniale recenzje muzyczne zebral Filipik 91, za grę na gitarze ( ponoć jest rewelacyjny). Och szkoda ,że nie mogę posłuchać. Pozostałe dwa bandy, również na wysokim poziomie. Mikołaj zebrał pochwałę, że grając wyśmienicie wyczuwa dżwięki Marka(tzw. dżwięki dopieszczone).
Tacy jak ja , czyli ci , których tam nie ma - niech już żałują, i czekamy na pierwsze relacje (pewnie dopiero nad ranem, z Nandu).
Tacy jak ja , czyli ci , których tam nie ma - niech już żałują, i czekamy na pierwsze relacje (pewnie dopiero nad ranem, z Nandu).
We are the sultans of swing...

