03.06.2010, 14:05
Pozniej bookujemy sie w hostelu, i tu mila niespodzianka za Hostel Licza nam mniej niz przewidywalem, bedzie wiecej grosza na inne wydatki. Pozytyw. Hostel pieciogwiazdkowy, tylko ze gwiazdki juz dawno spadly, w jednym pokoju 10 lozek ale pietrowych. Dostaje miejsce przy samej podlodze (nauka pokory) pod Agnieszka. Wszyscy sa "zachwyceni" Hostelem i chca jak najdluzej w nim zostac (Ptysia
) Reszte dreczy glod po podrozy. idziemy szukac jakiegos lokalu, trafiam do wlocha, ale u niego pijemy tylko piwo, pizza dopiero od 17 a jet 16, 15 mozemy z glodu nie doczekac nie mozemy ryzykowac 45 minut naszego zycia. idziemy dalej i trafiamy do lokalu o najwyrazniej angielskim pochodzeniu i nazwie "Halal". Tam cumujemy sie na ponad godzine i oszukujemy kiszki deal1 albo innym. W zestawie bardzo ostra parpryczka, rozowa brukiew (zdjecia beda), frytki i halal. W tle leci cover Dire Straits i Knopflera w aranzacji arabskiej, jest swietnie
Andrzej niechce wyjsc z lokalu tak mu sie spodobalo. Ale trzeba isc, ktos musi odprowadzic mnie do Royla Albert Hall przez Hyde Park. A jesli Park to wiadomo niebezpiecznie. Znajduje sie kilku smialkow: Romek z zona, Andrzej , Maciek, Igor i Grzesiu. W takim towarzstwie napewno calo i zdrowo dojde na koncert. Zdjecia pokazuja nas w Halal i nasza droge przez Hyde park do RAH
Dochodzimy do RAH, a tam plot, ale ze "skakanie przez plotki"jest to nasz sport narodowy, wiec czynimy te dyscypline rowniez nasza (L:Walesa "niechcem ale muszem") Jak sie okazuje nalezy skakac przez plotki , to sie po prostu oplaca. Walesie po skoku sie udalo to i nam sie udalo, ale o tym pozniej ....
) Reszte dreczy glod po podrozy. idziemy szukac jakiegos lokalu, trafiam do wlocha, ale u niego pijemy tylko piwo, pizza dopiero od 17 a jet 16, 15 mozemy z glodu nie doczekac nie mozemy ryzykowac 45 minut naszego zycia. idziemy dalej i trafiamy do lokalu o najwyrazniej angielskim pochodzeniu i nazwie "Halal". Tam cumujemy sie na ponad godzine i oszukujemy kiszki deal1 albo innym. W zestawie bardzo ostra parpryczka, rozowa brukiew (zdjecia beda), frytki i halal. W tle leci cover Dire Straits i Knopflera w aranzacji arabskiej, jest swietnie
Andrzej niechce wyjsc z lokalu tak mu sie spodobalo. Ale trzeba isc, ktos musi odprowadzic mnie do Royla Albert Hall przez Hyde Park. A jesli Park to wiadomo niebezpiecznie. Znajduje sie kilku smialkow: Romek z zona, Andrzej , Maciek, Igor i Grzesiu. W takim towarzstwie napewno calo i zdrowo dojde na koncert. Zdjecia pokazuja nas w Halal i nasza droge przez Hyde park do RAHDochodzimy do RAH, a tam plot, ale ze "skakanie przez plotki"jest to nasz sport narodowy, wiec czynimy te dyscypline rowniez nasza (L:Walesa "niechcem ale muszem") Jak sie okazuje nalezy skakac przez plotki , to sie po prostu oplaca. Walesie po skoku sie udalo to i nam sie udalo, ale o tym pozniej ....

