02.06.2010, 22:03
Dzięki wszystkim za trzymanie kciuków i nie tylko,całej ekipie londyńskiej za motywację,wsparcie i pomoc.
Co do wrażeń to trudno mi wszystko opisać,ale muszę jeszcze podziękować panu Markowi,że czekał z rozpoczęciem koncertu,dopóki nie przyjadę.
Sam koncert w tej sali to magia atmosfery i dźwięku,duże przeżycie.
MK i ekipa w super formie,ciekawe aranżacje,mnóstwo emocji i wzruszeń.
Trochę niedosytu-pewnie z zazdrości,że niektórzy zaliczyli dwa koncerty.
Co do wrażeń to trudno mi wszystko opisać,ale muszę jeszcze podziękować panu Markowi,że czekał z rozpoczęciem koncertu,dopóki nie przyjadę.
Sam koncert w tej sali to magia atmosfery i dźwięku,duże przeżycie.
MK i ekipa w super formie,ciekawe aranżacje,mnóstwo emocji i wzruszeń.
Trochę niedosytu-pewnie z zazdrości,że niektórzy zaliczyli dwa koncerty.

