31.05.2010, 23:22
pablosan napisał(a):...a nie odtworzenie The Wall, gdyż ta płyta (zgoda z Patykiem, że przeceniona), nawet do pięt nie dorasta "Amused To Death" (moje subiektywne zdanie). Amused To Death jest dla mnie w piątce płyt wszechczasów (bynajmniej tych które słyszałem). Dzieło kompletne-dzieło genialnecałkowicie zgadzam się z Twoim subiektywnym zdaniem. od pierwszej do ostatniej minuty zapiera dech...
a propos pomysłu Olafa żeby Waters zabrał w trasę Gilmoura. Proponował mu to i Gilmour nie był zainteresowany. Partie Gilmoura wykonywać będzie wokalista sesyjny, Robbie Wyckoff.
Just to feel free and be someone
I was born to be fast I was born to run
I was born to be fast I was born to run


